Telefon kupili od 10 latka
Pruszkowscy kryminalni ustalili gdzie znajduje się skradziony telefon, dotarli do jego nabywcy i dowiedzieli się kto go sprzedał. Łatwowierność dorosłych w kontaktach z 10-latkiem może ich kosztować nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
To, że 10-latek opowiada jakąś historię nie znaczy, że należy mu wierzyc. Jeśli coś opowiada dobrze jest potwierdzic jego wersje u rodziców. A już z cała pewnością nie należy z nim robić jakichkolwiek interesów. Naiwność Janusza R. może kosztować go nawet więzienie.
Od kilku miesięcy pruszkowscy kryminalni poszukiwali skradzionego telefonu. Żmudne czynności doprowadziły ich w końcu do jednego z mieszkań w Piastowie. Kiedy przyjechali, aby przeszukać lokal, jego mieszkanka sama oddala przedmiot, który zainteresowali się funkcjonariusze. Opowiedziała także jak jej konkubent wszedł w jego posiadanie. Aparat został kupiony od małego chłopca, który twierdził, że znalazł go na ulicy.
Policjanci przesłuchają nierozważnego klienta. Porozmawiają również z dzieckiem oraz jego rodzicami. Od tych rozmów będzie zależało, czy malec i jego rodzina będą musieli spotkać się z sędzia rodzinnym.
dn